Biuro projektowe
ART NOVA z siedzibą w centrum Zielonej Góry zostało założone w 1989 roku.
Biuro projektów
jest w pełni skomputeryzowanym biurem projektowym, posiada stały dostęp do internetu oraz najnowsze oprogramowanie projektowe. Na podstawie projektów wykonanych przez
biuro projektowe
zrealizowano ponad 200 inwestycji budowlanych na terenie województwa Lubuskiego, Dolnośląskiego, Zachodniopomorskiego i Brandenburgii.
Biuro projektowe
ART NOVA uczestniczy w całym procesie realizacji inwestycji. Biuro projektów wykonuje pełnobranżowe projekty budowlane, pełni kompleksowy nadzór techniczny nad realizacją projektów oraz bierze odpowiedzialność za odbiór obiektu do użytkowania. W imieniu klienta
biuro projektowe
załatwia wszelkie formalności administracyjne. Biuro projektów dokonujemy wszelkich uzgodnień, które umożliwiają prawne rozpoczęcie inwestycji.
Biuro projektowe
ART NOVA posiada na swoim koncie liczne nagrody oraz publikacje prasowe z dziedziny projektów budowlanych i aranżacji wnętrz.
Zapraszamy do współpracy
01.03 Biuro projektowe
Biuro projektowe ART NOVA, biuro projektów realizuje projekty budowlane i projekty biur oraz aranżacje wnętrz i projekty wielobranżowe jak również architektura wnętrz. Biuro projektów zajmuje się przygotowaniem projektów oraz nadzorem realizacji projektów.
Biuro projektowe
nowoczasna pracownia projektowa, zielonogórskie biuro projektów ART NOVA buiro architektoniczne pracownia projektów. Siedziba biura projektowego mieści się w centrum Zielonej Góry. Zielona Góra należała do jednych z pierwszych miast w Polsce, które zamknęły stare miasto dla samochodów. W miejscu ruchliwych i wąskich uliczek powstał deptak, który dzięki swej urodzie stał się miejscem charakterystycznym, i tak jak święto winobrania, najczęściej kojarzonym z Zieloną Górą. Jest ulubionym miejscem niedzielnych spacerów i bywa, że w ciepłe dni trudno znaleźć wolną ławkę. Tutaj odbywają się liczne imprezy, grają muzycy, występuje teatr uliczny, można zobaczyć unikatowe filmy. Deptak stał się salonem miasta. Kompozycja plastyczna deptaka, istniejąca w niezmienionej od czasu powstania formie, była jak na tamte czasy dość odważna. W otoczeniu starej, w wielu miejscach zabytkowej zabudowy nowoczesny układ płyt chodnikowych stworzył nową jakość w przestrzeni publicznej. Geometryczny wzór nawierzchni świetnie komponuje się budynkami. Ma on również walor praktyczny, bowiem ułatwia organizowanie przestrzeni w trakcie masowych imprez. Nie ma wątpliwości, że ten najważniejszy element deptaka, dzięki swej formie, od ponad czterdziestu lat doskonale przechodzi próbę czasu stając się istotnym osiągnięciem zielonogórskiej powojennej kultury. Mój sprzeciw zatem wywołuje pomysł przebudowy deptaka i jego nawierzchni tak, by imitowała jezdnię, której przecież nie ma na zielonogórskim deptaku od prawie pół wieku. Widać, że na środku niby-jezdni nie ma ławek. Ich liczba się zmniejszy i ci, którzy lubią posiedzieć sobie na Rynku, niekoniecznie w kawiarnianych ogródkach, będą musieli znaleźć sobie inne miejsce. Na zdjęciu widać, że rysunek posadzki utrwalił sposób korzystania z placu. Na środku gazony i ławki, bokami szerokie przejścia dla pieszych a nawet rowerów. Po 40 latach użytkowania białe i czarne kwadratowe pola nadal świetnie segregują funkcję przestrzeni publicznej. Letnia scena znalazła swoje doskonałe miejsce, można odpocząć, przejść, usiąść. Dobrą architekturę poznaje się po jej użytkowaniu. Forma plastyczna płyty Rynku poza naturalnym zniszczeniem materiału sprawdza się do dzisiaj. Nowy projekt zakłada, jak widać niżej, że ogródki przy restauracjach mają stać na płytach chodnikowych przeznaczonych dla pieszych. Forma plastyczna nowego układu ma się nijak do funkcji. Dlaczego władze miasta chcą zupełnie zmienić koncepcje zagospodarowania Rynku. Skąd pomysł by odtwarzać nieistniejący stan historyczny, jakieś wizje, które niweczą prawie 50-letni dorobek kultury przestrzennej miasta. Z tego punktu widzenia prezentowany projekt ocenić trzeba negatywnie, bowiem zakłada realizację jedynie infantylnej wizji, nie mającej nic wspólnego z pojęciem konserwacji zabytków. Ochronie zabytków podlegać może tylko to co istnieje i ma wartość historyczną, kulturową bądź artystyczną. Nawiązywanie do pseudo wizji sprzed 100 lat jest śmieszne i drogie. Dla realizacji tego projektu trzeba będzie wymienić oświetlenie uliczne i postawić je w innym miejscu. Będzie to niepotrzebny wydatek niczym nie uzasadniony. Projekt przebudowy nawierzchni Rynku i deptaka spotkał się z krytyką zielonogórskich architektów. Niestety została ona zignorowana. Przecież mamy w Zielonej Górze wielu uznanych architektów i biur projektowych, laureatów ogólnopolskich konkursów architektonicznych. Tworzenie przestrzeni publicznej realizowanej za nasze wspólne pieniądze nie może odbywać się bez społecznej konsultacji. Jeden urzędnik do spółki z projektantem nie mogą decydować o najważniejszej przestrzeni publicznej w mieście. Przetarg na tak ważny projekt w mieście nie może ograniczać się do kryteriów ilościowych - ceny. To, że ktoś zaprojektował duży parking dla tirów nie oznacza, że umie zaprojektować nawierzchnię Rynku w sercu miasta. W przetargu na tego rodzaju prace projektowe należało zapytać o walory estetyczne i kulturotwórcze dokonań projektantów. Najwłaściwszą formą pozyskania projektu był konkurs architektoniczny, do oceny którego można było zaprosić twórcę obecnej formy plastycznej posadzki (biuro projektowe), który nadal pracuje w pełni sil twórczych. Ignorowanie postulatów środowiska architektonicznego doprowadziło nas do niweczenia własnej lokalnej kultury.
30.05 Miasto i Ogród
Badania opinii publicznej wykazują, że zielonogórzanie lubią swoje miasto (dane Biuro projektowe). Nie posiada ono wielkich regularnych placów, imponujących budowli, wyjątkowych zabytków. Nasuwa się więc pytanie, co powoduje taką akceptację miasta, porównywalną z uczuciem jakim darzą swoje miasto na przykład mieszkańcy Krakowa. Zielona Góra położona jest na południowym stoku Wału Zielonogórskiego, na terenie źródłowym kilku potoków, które w przeszłości wykorzystywane były przez sukienników. Obecnie prawie wszystkie potoki ujęte zostały w podziemne kolektory kanalizacyjne. Na zdjęciach lotniczych Zielona Góra rysuje się jako polana otoczona lasami. Pagórkowaty krajobraz, perspektywy ulic zamknięte ścianami lasów stanowią atut urbanistyczny miasta. Specyficzny jest również łagodny mikroklimat Zielonej Góry. Dzięki słonecznej ekspozycji stoków, rejon Zielonej Góry należy do najcieplejszych w Polsce. Zimy są tu stosunkowo krótkie i umiarkowane dużo słońca i mało dni deszczowych. Dla odbioru architektury miasta ważnych jest kilka zachowanych średniowiecznych budowli, choć nie ma ich wiele i nie dominują w krajobrazie miasta. Układ urbanistyczny Starego Rynku niewiele zmienił się do współczesnych czasów. Ogólny zarys ulic został z niewielkimi zmianami zachowany do dzisiaj. Przebieg ulic zmienił się tylko na obrzeżach XVIII wiecznego miasta. Na planie przeważają ulice o nieregularnym, naturalnym kształcie.Swobodny sposób wytyczania ulic ma miejsce również w wiekach następnych. O ile średniowieczny zarys planu miasta jest czytelny do dzisiaj, to obraz architektury miasta datować można, poza nielicznymi wyjątkami, na wiek XIX i czasy nam współczesne. Wcześniejsza zabudowa uległa w dużej mierze zniszczeniu podczas wojen, zwłaszcza wojny trzydziestoletniej, w której miasto pustoszyły przetaczające się przez nie masy wojsk. Zdarzały się również pożary w czasie pokoju. Ostatni pożar miał miejsce w 1903 r i pochłonął sporą część zabudowy Rynku oraz przyległych ulic. Łagodnie obeszła się z miastem II Wojna Światowa, praktycznie nie było strat w budynkch. Naturalną koleją rzeczy jest przebudowywanie domów, czego liczne ślady odkrywane są zazwyczaj przy kolejnych remontach. Do budowli wzniesionych przed XIX wiekiem, które zachowały swój autentyczny wygląd, należy między innymi dawna Szkoła Ewangelicka przy ul. Lisowskiego, zbudowana w latach 1768-1770. Zachowało się też kilka budynków o barokowym wystroju. Rozwój przestrzenny miasta determinowały głównie uprawa winorośli i przemysł włókienniczy. Pierwsza wzmianka o winnicach w Zielonej Górze pochodzi z 1314 roku. Winnice przeżywały swój rozkwit w drugiej połowie XV wieku, za czasów Piasta Henryka IX Kożuchowskiego, protektora zielonogórskiego winiarstwa. W XIX wieku uprawa winnej latorośli na obszarze miasta wynosiła 700 ha. Na początku XX wieku winnice zajmowały już tylko 16 ha, by w drugiej połowie XX wieku zaniknąć nieomal całkowicie. Obecnie o uprawie winnic przypomina park winny, usytuowany na wzgórzu, z którego roztacza się widok na budynki, nieczynnej obecnie, fabryki włókienniczej "Polska Wełna". Wprawdzie winnice znikły z krajobrazu Zielonej Góry, ale pozostało budownictwo związane z uprawami. Był to typ domu nie spotykany w innych miastach - malutki obiekt mieszkalno-rekreacyjno-gospodarczy. W XVIII wieku było ich w Zielonej Górze ponad siedemset. Obecne zachowane cztery takie obiekty pochodzą z początku XIX wieku. Ogrodowy krajobraz Zielonej Góry stanowi jej dziedzictwo kulturowe, które powinno podlegać szczególnej ochronie. Krajobrazową kompozycję miasta ukształtowała tradycja, w części żywiołowa, spontaniczna zabudowa, ale przede wszystkim świadome planistyczne działania zawarte już w najstarszych planach zagospodarowania przestrzennego. Konsekwentne szanowanie tradycji, czerpanie z niej inspiracji, świadome przedsięwzięcia społeczności lokalnych złożyło się na stworzenie miasta o unikatowym ogrodowym krajobrazie, odpowiadającym doktrynie Ebenzera Howarda "Miasto ma leżeć wśród zieleni i ma mieścić zarówno osiedla mieszkaniowe jak i fabryki i wszelkie udogodnienia kultury".